Polecane strony:
pisanienazlecenie.pl - pisanie prac magisterskich
pisanie prac licencjackich - rzetelne-pisanie-prac , jak też pomoc w pisaniu prac - rzetelne-pisanie-prac.pl
pisanie pracy licencjackiej , pisanie prac zaliczeniowych
przedszkole Piła
szkolenie gospodarka odpadami
A A A

Położenie Krakowa

Położenie Krakowa na wielkim skrzyżowaniu dróg handlo- wych, wiodących z północy od ujścia Wisły na południe do Węgier i dalej w stronę Konstantynopola oraz ze wschodu od dróg kara- wanowych Azji i wybrzeży Morza Czarnego i Azowskiego na zachód europejski, czyniły go naturalnym ośrodkiem handlu tranzytowego oraz wielkim rynkiem wewnętrznym wymiany to- warów 70. Dochody ze sprzedaży soli, kierowanej nie tylko na rynki krajowe, ale i zagraniczne (najpierw na Śląsk do Wrocła- wia, a później i na Górne Węgry), stanowiły w XIV w. główne źródło wpływów skarbu królewskiego w gotówce 71. Z początkiem XIV w. stał się więc Kraków najsilniejszym rynkiem w Polsce. Nic dziwnego, że Łokietek nie tylko ze względu na nastroje lud- ności, zniechęconej do rządów czeskich, w Małopolsce szukał oparcia w walce z Przemyślidami o odzyskanie Polski. Kraków po początkowych sukcesach Łokietka, które przerzuciły go do obozu zwycięzcy 72, znalazł się na rozdrożu, z chwilą gdy z pre- tensjami do korony polskiej wystąpił po wymarciu Przemyślidów nowy, silny współzawodnik, Jan Luksemburski. Uśmiechało się mieszczanom krakowskim kontynuowanie roli odgrywanej w Pol- sce Wacława II, w Polsce związanej ponownie z Czechami, a rzą- dzonej przez władcę potrzebującego oparcia w miastach i żywiole niemieckim. Cios, jakiego doznał Łokietek tracąc Pomorze, prze- C9 S. Kutrzeba, Handel Krakowa..., s. 22 i n., 141. Na wczesny udział Krakowa w handlu morskim wskazuje też R. Gródecki, Zna- czenie handlowe Wisły, s. 300. 70 J. Rutkowski, Historia gospodarcza..., s. 51 i n., 55 i n.; J. Dą- browski, Kraków a Węgry w wiekach średnich. „Rocznik Krakowski", t. 13, 1911, s. 201 i n. 71 J. Rutkowski, Historia gospodarcza..., s. 69. 72 E. Długopolski, Władysław Łokietek na tle swoich czasów, Wrocław 1951, s. 65. J. Dąbrowski, Kazimierz Wielki 6 52 chylił prawdopodobnie szalę wahań Krakowa na rzecz króla czes- kiego73, i Kraków stanął na czele buntu znacznej części Niem- ców małopolskich, zmierzających do obalenia panowania Łokietka i sprowadzenia Jana Luksemburskiego. Klęska, zadana buntowni- kom przez Łokietka przy pomocy rycerstwa małopolskiego i wę- gierskiego, stała się punktem zwrotnym w dziejach zjednoczenia Polski przez dwu ostatnich Piastów. Przekreśliła ona raz na zaw- sze koncepcje związku Polski i Czech, opartego na mieszczaństwie niemieckim. Jednakże mimo represji i ograniczeń zarówno naro- dowościowych, jak i gospodarczych (te ostatnie nie miały zresztą charakteru zasadniczego), jakich doznał Kraków, tok rozwoju wielkiego ośrodka miejskiego nie uległ zahamowaniu. Potrzeby gospodarcze jednoczonego państwa były silniejsze od antagoniz- mów politycznych. Łokietek zaś, koronując się w Krakowie, mimo posiadania już wówczas od kilku lat Poznania i Gniezna, i odbie- rając hołd koronacyjny od mieszczan na Rynku krakowskim, stwierdził tym nie tylko powrót do normalnych stosunków, ale także stanowisko naczelne Krakowa w życiu zjednoczonego Kró- lestwa 74. Za takim właśnie postawieniem kwestii przemawia nie tylko tradycja stołeczna Krakowa, związana z pryncypatem i całym roz- wojem wypadków XII i XIII w., ale także aktualna wartość go- spodarcza Krakowa i Małopolski, które kazały Henrykowi IV, a zasadniczo także i Wacławowi II opierać swe plany królewskie 73 T e n ż e, s. 139, wskazuje słusznie na znaczenie względów gospo- darczych, a zwłaszcza utraty Pomorza, dla stanowiska Krakowa. 74 Kraków w 1210 r. jest wymieniany urzędowo jako „civitas princi- palis" i siedziba seniora od czasów podziału Polski na dzielnice, Kodeks dypl. Małopolski, t. I (Mon. medii aevi hist., t. III), Kraków 1876; jako „urbs et sedes regia" w połowie XIII w. (Mon Pol. Hist., t. IV, 1884, s. 293). Czasy Łokietka i Kazimierza W. przynoszą wielki rozwój miasta, o czym była mowa już w rozdziałach poprzednich. Nawet nazwa miasta „Kraków, Kraków" była polskim zawołaniem bojowym w bitwie pod Płowcami i w powstaniu gdańskim (Mon. Pol. Hist., t. III, s. 210, Scriptores rerum Prussicarum, t. III, Leipzig 1866, s. 594). Strategiczne korzyści poło- żenia Krakowa podkreśla też Z. Kaczmarczyk, Monarchia..., t. I, s. 20. 83 o to miasto 75. Koronacja krakowska, dokonana w tych warunkach, potwierdza też wyżej podane argumenty za tym, że poprzednie koronacje w Gnieźnie spowodowane były wyjątkowymi okolicz- nościami, a nie normalnym rozwojem wypadków, oraz że dla zjednoczonego Królestwa Małopolska była właściwą bazą gospo- darczą i polityczną, skupiającą wokół siebie inne dzielnice. Kra- kowskie koronacje Łokietka i Kazimierza Wielkiego nie spotkały się też ze sprzeciwem Wielkopolski i dokonane zostały przez arcybiskupa gnieźnieńskiego 76. Dopiero wobec Ludwika, którego stanowisko w Polsce było niewątpliwie słabsze od stanowiska obu ostatnich Piastów, wystąpili Wielkopolanie i arcybiskup Jaro- sław z żądaniem — jak wiadomo, bez rezultatu 77 — by korono- wał się w Gnieźnie. Mimo to arcybiskup dokonał ostatecznie ko- ronacji w Krakowie, i to z udziałem Wielkopolan. Kraków stał się zatem stolicą, a Małopolska formalnie już naczelną dzielnicą zjednoczonego Królestwa, utrwalając swe stanowisko jako „ma- cierz, metropolia i głowa wszystkich ziem i prowincji Królestwa 75 O. Balzer, Królestwo Polskie, t. II, s. 63 i n. Wykazał on prze- konywająco, że pierwotną podstawą planów królewskich Wacława, podję- tych praktycznie w r. 1293, był niewątpliwie Kraków i że, co więcej, pod kątem widzenia zamierzonej (wtedy jeszcze w oparciu o kurię pa- pieską) koronacji przeprowadzał on jako książę krakowski akcję podpo- rządkowywania sobie lenników spośród książąt piastowskich z Łokiet- kiem na czele, a dopiero po r. 1299 nastąpiła, z przyczyn przez Balzera wyjaśnionych, formalna raczej zmiana w tej mierze. 78 Dawne insygnia koronacyjne, pochodzące najprawdopodobniej od Bolesława Śmiałego, przechowywane w katedrze krakowskiej i zabrane stamtąd przez Przemyśla II do Gniezna, użyte tam do jego koronacji, a także Wacława II, wywiezione przez tegoż do Pragi, uległy za- tracie i Łokietek koronował się insygniami nowymi. Podobnie, wobec wywiezienia insygniów przez Ludwika do Węgier, koronowano Jadwigę i z kolei Władysława Jagiełłę insygniami na nowo dla nich sporządzo- nymi. Nie słyszymy, aby spowodowało to jakieś trudności prawne, w prze- ciwieństwie do Węgier, gdzie nie uznawano ważności koronacji inną ko- roną niż korona św. Stefana. Karol IV zabezpieczył, jak wiemy, bullą papieską ważność nowej, sprawionej przez siebie korony „św. Wacława" dla koronacji królewskich. 77 Ludwik (Kronika Janka z Czarnkowa [w:] Mon. Pol. Hist., t. II, s. 644), odmówiwszy koronowania się w Gnieźnie, obiecał ukazać się w ka- 84 Polskiego"78. Jak wskazywał cały rozwój procesu zjednoczeniowego, był to nie przypadek czy siła tradycji, ale wyraźna konsekwencja całego tego procesu, oparta na przesłankach gospodarczych, spo- łecznych i politycznych, a odpowiadająca tradycji, która wytwa- rzała się od w. XI79.